środa, 12 listopada 2014

Natalia zwykła dziewczyna, Michał najpupularniejszy chłopak w szkole.  Ona śliczna i pełna życia 15-letnia dziewczyna. On przystojny 15-latek. Oboje są w sobie zakochani po uszy. Chłopak dba o Natalie jak nikt inny. Ona jest szcześliwa że może miec przy sobie, takiego chłopaka, nigdy by sobie nie pomyślała że najpopularniejszy chłopak w szkole, może własnie ja zauważyc wsród tłumu. Wszytskie dziewczyny zawsze o Niego walczyły, ale on wybrał Natalie. Wszyscy jej zazdrościli, powtarzali jej "On Cie szybko zrani", "On kocha inną", ale ona w to nie wierzy. Jemu znowu gadają "Wybrałeś ją? Oboże popełniłęś błąd", "Dlaczego ona, masz wiele innych ładnych lasek koło siebie?" Też w to nie wierzył. Trzymali się razem. Nie którzy już mieli tego dość, bo na lekcjach zawsze siedzieli razem. Natalia nawet odtrąciął swoją przyjaciółke dla Niego. 
Natalia była chwilami zazdrosna o Michała, ale ufała mu, wiedziała że on nigdy by jej nie zdradził. Ale wiadomo, oni musieli mieć od siebie odpoczynek. Lecz pewnego dnia... Zazdrośni koledzy namawiają MIchała na spotkanie sie z inną laską, niestety Michał nic nie wie o spisku "przyjaciół" i zgadza się. Idzie na tajemnicze spotkanie z dziewczyną, Natalia jeszcze nic nie wie. Chłopak jednak nie wie że ma się spotkać z swoją byłą, gdy tylko wszedl do reustauracji bardzo się przeraził. Piersze słowo to nie było "cześć" tylko:
-Co ty tu robisz? Milena
-No jak to co? Przyszłam na spotkanie z Tobą, kochanie.
-Jakie kochanie...?
W tej chwili dziewczyna rzuca sie na Michała, a on jest bezbronny,  nie może sobie z nią poradzić. W tej chwili wchodzi do kawiarni Natalia, nie może uwierzyć zo zobaczyła. Rozpaczona dziewczyna widząc chłopaka przytulającego się z inną dziewczyną wybiega. Nie potrafi zrozumieć  czemu to się stało. Natalia biegnie ile sił w nogach. Chce jak najszybciej dotrzeć na stary most na ławkę. Niestety Michał biegnie za nią. Ona chce popełnic samobójstwo, nie chcce dalej widzieć tego przed oczami. Gdy MIchał dciera na most już jest za późno... Chłopak nawet nie zdążył jej niczego powiedzieć, ani wytłumaczyć że to był tylko spisek zazdrosnych przyjaciół. Chłopak jednak ma nadzieje że żyje, dzzwoni na pogotowie, ale gdy oni przejeżdzają ona już nie żyje. 
Załamany chłopak wrócił do domu , i napisał list do rodziców, poszedł na most. nie mógł sobie poradzić z myślą że to przez Niego ona nie żyje. Wiec tak samo  skoczył w przepaść. List zawierał mało, ale a temat"
Nie mam już dla kogo żyć, nikt mnie nie potrzebował tak jak ona :( Ten świat jest okrutny. Nie bd nikogo zanudzał wiecej przepraszam Natalio, przepraszam. ja tak cholernie Cię kocham. Wiem że tego nie przeczytasz, ale może przynajmniej nie bd o mnie tam u góry źle myślała. Przepraszam, że nie mogłem Cie uratować. Kurwa Mać, ale byłem gnojem że sie o wogóle zgodziłem na to spotkanie. NIGDY SOBIE TEGO NIE WYBACZE.



---------------------------------------------------------------------
Ten rozdział mi się moim zdaniem nie udał. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz